O mnie

Od około 3 roku Życia zacząłem mówić że będę taki jak dziadek i będę leczył ludzi. Dziadek był internistą kierownikiem przychodni mama jest położną. Będąc dzieckiem wolałem atlasy anatomii od książeczek dla dzieci. Od zawsze lubię szpitale cmentarze miejsca gdzie potrzebna jest pomoc. Moją pomoc zacząłem w wieku około 11 lat gdy robiłem kanapki i rozdawałem bezdomnym na dworcu PKP. Wolontariaty nie są mi obce (Stowarzyszenie Hospicjum Łódzkie, Fundacja Dom w Łodzi, w mieście w którym obecnie mieszkam jestem pierwszym i jedynym Polakiem wolontariuszem). Również zdarzyło mi się dwukrotnie zaproponować obcej osobie że odbiorę sobie Życie a w pożegnalnym liście powiadomił bym komu mają przeszczepić moje Serce. Nie wiedziałem że to tak nie funkcjonuje. Miałem wtedy dwadzieścia kilka lat. Przez moją chęć pomocy szczerość i rozległą wiedzę o Życiu jestem zupełnie sam. Takich Istot jak ja nikt nie rozumie ponieważ żyją w innym świecie gdzie wymiar duchowy jest najważniejszy. Ja mam taki Plan Duszy i płacę wysoką cenę za bycie sobą.

Od 9tego roku Życia miałem ciężką depresję lęki i próby samobójcze. Depresję stwierdziłem sobie sam jako dziecko potwierdzając objawy w książkach medycznych po dziadku. 5cio krotnie zgłaszałem się do szpitali psychiatrycznych ponieważ w samotności nie dawałem już sobie rady. Psychotropy łykałem wyłącznie w szpitalach ponieważ podswiadomie wiedsialem że nie pomagają a wręcz szkodzą. Lekarze „specjaliści” z książek twierdzili że jestem nieuleczalnie chory… Teraz cieszę się że żyje i że moje Anioły ochroniły mnie a nawet przy jednej z prób samobójczych usłyszałem je ale szybko zapomniałem o tym. Jestem wdzięczny za chorobę ponieważ mam praktykę i wiem jak skutecznie pomagać.

Na książki dr. Erika Pearl trafiłem 5 lat przed zdobyciem certyfikatu Reconnective Healing w 2019r. w tym samym co miałem sesje uzdrawiające (osobiście i na odległość). Gdybym nie dopytywał bym się o kursy to nie wiedziałbym że już po jednej sesji mogę uzdrawiać. Również uzdrawiać można zwierzęta rośliny jak i siebie samego. Nikt z praktyków Reconnective Healing nie mówi i nie pisze o tym. Dodatkowo naciągają na kolejne sesje. Moja szczerość nie pozwala na takie traktowanie ludzi. Dlatego uważam że jedna sesja starczy ale wedle życzenia podopiecznego (klientów mają Ci co prowadzą biznes a ja tylko pomagam) mogę wykonać jeszcze 1-2 sesje. Udoskonaliłem wykonywanie Reconnective Healing o czym powiadomiłem dr. Ericka Pearl. Dodatkowo wysyłam energię Miłości którą każdego dnia obdarzam ludzi nie tylko podczas sesji. Robię to mentalnie wprost z mojego Serca. Co czasami demonstruje na odległość zainteresowanym.

Reconnective Healing pomógł mi odrazu. Choroba poprostu znikła wprawiając mnie w zdumienie. Jestem taki szczęśliwy radosny pełen energii a już minęło 2 lata od chwili sesji. Odmówiłem 3krotnie pracy w największym Centrum Reconnective Healing w Pradze żeby nieść pomoc w Polsce. Gwarantuję że drugiego takiego człowieka jak ja nie znajdziecie ponieważ angażuje się bardzo głęboko w każdą sesję. Często mam łzy szczęścia podczas sesji oraz jak mi ludzie dziękują opowiadając jak uzdrowienie wpłynęło na ich całe Życie. Sesje sprawiają mi więcej frajdy od seksu a pisze to samotny facet. Kocham pomagać innym i po to tu inkarnowałem się. Niestety większość Rodaków uważa mnie za oszusta naciągacza a ja im współczuję ponieważ oni będą cierpieć i tracić nadal pieniądze na materialistów lekarzy którzy najchętniej „leczą” do końca Życia swoich klientów. To się zmieni za pewien czas…